czwartek, 27 listopada 2014

krótka historyjka o łapaniu busa

Czy zdarzyły Wam się kiedyś jakieś śmieszne, dziwne czy szokujące sytuacje w miejscach publicznych, że zastanawiacie się w duchu czy czasem filmik z waszym udziałem nie krąży w internetach? :D  Ja przypomniałam sobie o takowej dzisiaj, co wprawiło mnie muszę przyznać w dobry humor. Sytuacja miała miejsce kilka lat temu, mieszkałam jeszcze wtedy i pracowałam w Dublinie. W pracy mieliśmy taki zwyczaj że codziennie przed przerwą jedna osoba robiła listę zakupów i udawała się do pobliskiego sklepu. Tego dnia padło na mnie, z listą w kieszeni udałam się na zakupy. Będąc już na przysklepowym parkingu zauważyłam że zaparkowany tam dość sporych rozmiarów bus, tak bus, zaczyna cofać, bez kierowcy... No więc nie czekając wiele zaczęłam napierać na vana od tyłu :D zaparłam się ostro no i zatrzymałam skurczybyka, próbował jeszcze walczyć, robił podchody, ale w końcu odpuścił :) Chciała bym się zobaczyć wtedy w akcji, ktoś kto to widział musiał mieć niezły ubaw. Strong baba, nic dodać nic ując :D


środa, 12 listopada 2014

'Diana, królowa serc'

                                          "I don't go by the rule book...
                                           I lead from the heart
                                           not the head"

Przez kilka ostatnich tygodni Muzeum Ikon Stylu w Newbridge Silverware miało zaszczyt wystawiać powiększoną kolekcję sukien księżnej Diany, oto kilka z nich:


Powyżej od lewej, sukienka bez ramiączek, uszyta z jedwabnej krepy w kolorze kości słoniowej i czarnego jedwabiu, z aksamitnym dołem, zaprojektowana przez Catherine Walker dla księżnej Diany, była noszona na przez nią na prywatne uroczystości.

Po prawej, jedwabna, szyfonowa suknia wieczorowa w kolorze kości słoniowej, z gorsetem zdobionym sztucznymi perłami i różowymi kryształkami, była noszona przez księżną w London Palladium w 1987  Ubiór ten był wcześniej na wystawie w Pałacu Kensington w 2002 roku.


Szmaragdowo-zielona jedwabna suknia po lewej stronie została zaprojektowana przez Catherine Walker a noszona przez księżną 11 Listopada 1993 roku na bankiecie w Dorchester Hotel, który został poprowadzony przez króla Malezji- Yang di Pertuan Agong.

Po prawej stronie, różowa jedwabna suknia Catherine Walker, zdobiona sztucznymi perłami, kryształkami i paciorkami, była noszona przez Diane podczas dwóch publicznych okazji. Po raz pierwszy podczas ponownego otwarcia teatru Savoy a następnie podczas przedstawienia La Boheme  w Londyńskim Koloseum. Obie uroczystości odbyły się jesienią 1993 roku.

        Oprócz wspomnianych wyżej strojów, można było zobaczyć także kawałek weselnego tortu, w pięknej metalowej szkatułce, był to podarunek dla gości podczas ślubu księcia Williama i Kate Middleton 29 kwietnia 2011 roku.


sobota, 8 listopada 2014

Z wizytą w najdłuższym domu w Irlandii

    
               
                Russborough House to miejsce znajdujące się między miejscowościami Ballymore Eustace a Blessington, naprzeciwko jeziora o tej samej nazwie, miejsce które bez wątpienia warto odwiedzić w czasie swojego pobytu w Irlandii. Ten granitowy budynek w stylu palladyńskim,  noszący miano najdłuższego domu  w Irlandii, został zaprojektowany przez Richarda Castle, a wybudowany przez Josepha Leeson w 1741 roku, materiał do jego budowy  został pozyskany z pobliskiego kamieniołomu. Dom ten został otwarty dla zwiedzających w 1978 roku i mimo swych lat jest on zachowany w bardzo dobrym stanie oraz pięknie i bogato wyposażony. Zwiedzając Russborough House mamy okazję zobaczyć niesamowite wnętrza, gzymsy, piękne meble, dzieła sztuki, kominki, hiszpańskie dywany, wszystko wiekowe, tajemnicze i pamiętające zamierzchłe czasy. Przechadzając się po domu można podziwiać obrazy takich artystów jak Bartolomé Esteban Murillo, Goya, Metsu, Rubens, Jacob van Ruisdael, Frans Hals i wielu innych. W związku z tym ze Russborough nie ominęło kilka wielkich kradzieży, dla bezpieczeństwa część obrazów (te najcenniejsze) znajdują się w Irlandzkiej Galerii Narodowej.




    

 wystrój wnętrz zapiera dech w piersiach




 Godna uwagi jest przepiękna i misternie wykonana sztukateria na klatce schodowej




 W jednej z sypialni znajduje się wiekowy mikroskop


Jest tutaj tez polski akcent,  Ignacy Jan Paderewski grywał na fortepianie znajdującym się w Russborough House



            Zachęcam do zwiedzania tego niezwykłego domu, daje się tutaj odczuć historię i ducha dawnych czasów niemal na każdym kroku.





'...
Droga za drogą,
ale bez odwrotu.
Dostępne tylko to,
co masz przed sobą,
a tam, jak na pociechę,
zakręt za zakrętem,
zdumienie za zdumieniem,
za widokiem widok.
Możesz wybierać
gdzie być albo nie być,
przeskoczyć, zboczyć
byle nie przeoczyć...'

      Wisława Szymborska




              Labirynt to bez wątpienia jedna z ciekawszych atrakcji Russborough House. Za niewielką opłatą będziemy mieli okazje zagubić się, dotrzeć do znajdującej się pośrodku pomnika Kupidyna, pobłądzić i przeżyć chwile grozy w tej mieszaninie ścieżek, dla tych którzy woleli by jednak tego uniknąć, w recepcji dostępne są mapki, które pomogą nam odnalezć drogę powrotną. Ta plątanina dróżek  najpiękniej prezentuje się latem kiedy to liście maja kolor intensywnie zielony, niemniej jednak jesienne kolory nadają temu miejscu równie dużo uroku.




               Rusborough jest miejscem zrzeszającym wielu artystów, mają oni tutaj swoje małe warsztaty i sklepiki, możemy tutaj podejrzeć mistrzów w trakcie pracy. Jest tutaj kowal tworzący piękne dzieła, wytwórca świeczek, tkaczka, modystka tworząca wspaniałe kapelusze, ceramicy oraz osoba tworząca rzezby z drewna.  Muszę przyznać że to ostatnie zainteresowało mnie najbardziej.





                Artysta wykonujący te niesamowite dzieła to Eamonn Heffernan, przemiła osoba, bardzo chętnie opowiedział o swojej pracy.  Historia jego rzezb zaczyna się około pięć tysięcy lat wstecz, w epoce brązu, kiedy to potężne dęby wpadły do bagien w centralnej części Irlandii, pokryły się mchami i paprociami, zapomniane przez czas...  Tanina zawarta w drewnie weszła w reakcję z wodami torfowiska co rozpoczęło długi i powolny proces konserwacji i czarnienia. Wydobyte drewno przeszło następnie okoły trzy letni proces suszenia, a następnie finalny proces tworzenia dzieł i konserwacji przez co mogą one przetrwać kolejne tysiące lat. Eamonn zapytany o to skąd bierze inspiracje, odpowiedział że można je brać zewsząd jednak główną inspiracją jest sam kawałek drewna, którego pierwotny kształt często sam sugeruje, podpowiada i prowadzi ręce artysty. Bez wątpienia duch i magia tego antycznego drewna jest ukryta w każdej najmniejszej rzezbie.



 Zachęcam do obejrzenia filmiku do którego link podaje poniżej :)

Tworzenie niesamowitych rzezb przez Eamonna Heffernan

                    Spacerując wokół Roussborough House, przy ładnej pogodzie możemy nacieszyć oko wspaniałym widokiem na góry Wicklow oraz jezioro Blessington, znajduje się tutaj piękny ogród gdzie można pospacerować, wyciszyć się i zebrać myśli, to idealne miejsce na niedzielny wypad, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, odbywają się tutaj wystawy, pokazy starych samochodów, koncerty oraz inne ciekawe imprezy warte uwagi.



 A gdy już zgłodniejemy, możemy się posilić w tutejszej restauracji która podaje smaczne dania oraz wyśmienite wspomniane już we wcześniejszym poście, scony :)



                               Do zobaczenia w Roussborough House :)




                





niedziela, 2 listopada 2014

Niedzielne wędrowanie :)

                        Dzisiejszy dzień przywitał nas pięknym słońcem, stwierdziliśmy że nie można zmarnować tak wspaniałego dnia i postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę w góry Wicklow. Jest to pasmo w zachodniej części hrabstwa Wicklow, na południe do Dublina. To dość częsty kierunek naszych wypadów, ma na to wpływ stosunkowo nie duża odległość dzieląca nas od gór a także piękno tego rejonu praktycznie o każdej porze roku. Dla tych którzy planują przyjazd do Irlandii z zamiarem zobaczenia tego Parku Narodowego, najlepsza pora roku to lipiec, sierpień kiedy to można napawać oczy pięknym widokiem kwitnących tam wrzosów, które pokrywają niemal całe góry, wygląda to bajecznie zwłaszcza w promieniach słońca o które w tym okresie jest nieco łatwiej.
                         Nasza dzisiejsza wycieczka była typowo relaksacyjna, nie mieliśmy z góry ustalonej trasy, po prostu zatrzymaliśmy się przy jednym z wielu znaków informujących ze z tego miejsca można wybrać sie na wędrówkę, zaparkowaliśmy, zabraliśmy ze sobą to co niezbędne i ruszyliśmy niespiesznie.




Słońce pięknie świeciło, zasłaniane co jakiś czas przez jesienne chmury, teren był momentami bardzo podmokły z powodu kilku dość intensywnych deszczowych dni, jednak rozgrzane runo pachniało niesamowicie, w powietrzu unosił się zapach drzew iglastych, grzybów i nadchodzącej zimy.



                      W trakcie spaceru natknęliśmy się na opuszczony stary dom, usytuowany w niesamowitym miejscu z dala od zgiełku i ludzkiego oka, z przepięknym widokiem. Widać że ktoś miał wobec tego miejsca bardzo ciekawe plany :)




 Powiem szczerze że mimo iż tego kogoś nie znam to doskonale rozumiem jego pierwotny zamysł :D



Po tak udanym dniu, nasze akumulatorki zostały naładowane i możemy z energią rozpocząć nowy tydzień :)