piątek, 15 sierpnia 2014

5,4,3,2,1... :D

            Nasza kolejna wyprawa zapowiada się dość ekscytująco. Z reguły nasze wyjazdy są typowo backpackerskie'. Wybieramy tanie hotele, bungalowy czy chatki na balach jak to było w Tajlandii, zdarzało nam się też spać w samochodzie m.in. na Islandii czy w Hiszpanii. Zwiedzamy dużo różnych miejsc poruszając się czy to samochodem, skuterem, pociągiem, statkiem czy czymkolwiek co się jeszcze po drodze nawinie. Uwielbiamy taki sposób podróżowania gdyż mamy wrażenie że pełniej, intensywniej odczuwamy i przeżywamy daną przygodę. Czujemy się odkrywcami ;) Po kilku miesiącach czy latach, człowiek pamięta głownie jak w danej chwili się czuł, jakie emocje towarzyszyły danemu zdarzeniu a im więcej nieoczekiwanych zwrotów akcji i nieszablonowych sytuacji tym nasze wspomnienia są barwniejsze.
             Niemniej jednak nadchodzące wakacje zapowiadają się troszkę inaczej.Wybieramy się do Stanów na trzy tygodnie z tygodniowa 'przerwa' na rejs po Karaibach. Ostatnie miesiące były dla nas bardzo pracowite i momentami stresujące stąd właśnie decyzja żeby te wakacje przeżyć w nieco wolniejszym tempie. W Stanach byliśmy już dwa razy i już wiele widzieliśmy ( oczywiście to nadal nic w porównaniu do tego co jeszcze chcemy zobaczyć)  w związku z tym nie mamy aż tak wielkiego parcia że tyle pięknych miejsc a tak mało czasu.  
             Punktem kulminacyjnym naszego wczasowania będzie rejs po Karaibach. Do tej pory nie mieliśmy jeszcze przyjemności płynąć tak ogromnym statkiem, jak będzie to tym razem. Już ciesze się na myśl o tym nowym doświadczeniu, zwłaszcza ze względu na trasę Wypływamy z Portu Canaveral na Florydzie, dalej na Haiti, Jamajkę, Grand Cayman, do Meksyku i spowrotem na Florydę. Musze tutaj przyznać się bez bicia że... kocham Karaiby, miłością czystą i niczym nie zmąconą ;D jeśli kiedykolwiek będę musiała wybierać nowe miejsce do życia, to mam nadzieję że pomyślne wiatry zaprowadza mnie właśnie tam. Słoneczna pogoda, lazurowe wody, beztroska i radość życia- oto czego mi trzeba.
              Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko z :' Przygoda, przygoda każdej chwili szkoda...' :) pod nosem, zabrać się do pakowania :)